Tak jak obiecałam dziś początek największej i jednej z dwóch najważniejszych dla mnie serii. Olo to zbiór wszelakich pomysłów, które łączy zestaw materiałów i kolorów oraz osoba odbiorcy=) Seria rozrasta się w zupełnie spontaniczny sposób w zależności od tego, co akurat mi przyjdzie do głowy. Dziś początek. Maskotka- kot. Jedna z pierwszych, więc i mocno niedoskonała, ale za to milutka i mięciutka, w sam raz dla najmłodszych.
Dla nieco starszego dziecka- króliczek (seria Jorguś), uszyta na specjalne zamówienie mojego ukochanego małego adresata.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz