Uwielbiam filc! Jest niezwykle wdzięcznym materiałem do szycia, z którego można w bardzo łatwy sposób wyczarować coś oryginalnego. Torby zmajsterkowane dla moich chłopaków, które chciałam Wam pokazać to łatwy sposób na to, by pan J. miał w podróży pod ręką wszystkie niezbędne mu rzeczy- soczek, samochodziki i inne graciki. O. z wiadomych przyczyn na razie nie potrzebuje torby, ale jak już ostatnio coś robię to parzyście=)- jego torba poczeka na swoją kolej. O uszyciu czegoś podobnego myślałam już dawno. Filc jako materiał wykonania był dla mnie oczywisty- bardzo mi się podoba, trzyma kształt, a także łatwo i przyjemnie się go obrabia. Jako, że odbiorcą miały być dzieci musiałam także dodać trochę koloru, stąd wstawki kieszonkowe i "łapki" do przytrzymania np. sweterka z bawełnianych kropkowatych materiałów. Pozostała kwestia ozdobników. Myślałam o guzikach, naszywkach, ale jakoś nic mnie do końca nie przekonało. I jak to zwykle bywa w najmniej oczekiwanym momencie mnie olśniło=). Jako dzieciaki uwielbiałyśmy z siostrą lepić z plasteliny. Leciał rankami taki program "Mama i ja", w którym niejaka PANI EWA lepiła przeróżniaste stworki. Zawsze najbardziej czekałam na ten własnie fragment programu, a później z N. wymyślałyśmy własne plastusiowe stwory. Chyba zatęskniłam za rozrywką z czasów podstawówki, bo postanowiłam ozdobić torby chłopaków zwierzątkami z modeliny. Tutorial do jeża znalazłam tu. Odpowiedniego słonia nigdzie nie znalazłam, więc metodą prób i błędów, po pozbieraniu kilku pomysłów z intka stworzyłam własnego. Polecam także kanał, na którym kobitka lepi przecudne stwory tu. Zaszalałam z ilością zdjęć. Mam nadzieję, że się nie przerazicie ile ich jest=). Muszę chyba jeszcze doszyć pokrowce do środka toreb, by można było łatwo je wyjąć i wyprać, ale to już następnym razem. Zapraszam do oglądania=)
Uff, mam nadzieję, że dzielnie dotarliście do końca i że się Wam podobało=)
Do przeczytania wnet SoKo












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz