Witam w ten pochmurny, paskudnie-jesienny dzień. Dziś w Katowicach króluje psia pogoda- jest ciemno, mokro i wietrznie od samego rana, a w domu ciemnica! Byliśmy dziś z J. u fryzjera i ma teraz pięknie ogołoconą głowę...To tak w ramach małego wstępu=) Teraz do rzeczy. Przedstawiam ciąg dalszy serii Olo: torbę- przybornik i rożek będący dla mnie podwójnym pierwszym razem: pierwszym patchworkiem i pierwszym rożkiem=) Użyłam grubej ociepliny i moja kochana maszyna ledwo dała sobie radę z przeszyciami, ale jakoś się udało=) Z uwagi na ciemności wszemogarniające cały dom zdjęcia kiepskie... Tak naprawdę to jest to też kwestia kiepskiego fotografa...muszę się jeszcze sporo podszkolić=)
Do przeczytania wnet, SoKo










