środa, 24 czerwca 2015

Jak koń gadał z piecholem


Jakoś tak to ze mną jest, że im więcej mam na głowie tym lepiej się organizuję i więcej umiem zrobić. U nas teraz panuje istne szaleństwo: dwa remonty na głowie, dwa małe bąble plątające się pod nogami, a ja szyję więcej niż zwykle!
Bardzo spodobało mi się połączenie bieli z grafitem, więc dziś kolejna odsłona tych kolorów, ale w nieco innym deseniu. Początkowo zamysł na poduchy Danusi i Olka był nieco inny, ale ja to ze mną bywa po drodze musiałam coś pozmieniać=). Finalnie prezentują się tak oto=)
Lecę dalej, nie zwalniam tempa. Wnet nowe wpisy szyciowe, choć nie tylko poduchowe!
Do przeczytania wnet SoKo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz