Po długiej przerwie dziś będzie sporo zdjęć. Nieśmiało jeszcze wracam do tematów okołoświątecznych, choć myślę, że motywy gwiazdki czy łosia równie dobrze wpasują się w inne klimaty. Zacznę jednak od kompleciku w skrzaty stworzonego do pokoju mojego starszego synka. J. uwielbia skrzaty! Materiał zakupiłam w szmateksie- nie dość, że nabyty za bezcen to jeszcze jest go naprawdę sporo=)
Kolejne poduchy trafiły docelowo do naszej sypialni. Bardzo podoba mi się materiał, z którego powstały. Co prawda miał być częścią kołderki patchworkowej dla J, ale... co się odwlecze...=) Z pewnością jeszcze go dokupię, jeśli w końcu uda mi się wybrać na szmaciane zakupki. Teraz, przy dwójce dzieciaków taka eskapada to nielada wyczyn, bo z Katowic do Bielska parę kilometrów jest. Nie marudę więcej tylko pokazuję poduchy!
I jak, podobają się?
Do przeczytania SoKo











